poniedziałek, 7 października 2013

Tu się śpi.

Na wstępie należą się przeprosimy, tym wszystkim którzy podczas mojej kilkumiesięcznej nieobecności zaglądali tu i czekali. Czekali na zdjęcia z sypialni i letnie aranżacje ...bo przecież obiecałam. Wciąż uczę się tego, że pod drugiej stronie ekranu siedzą żywi ludzie, którzy chcą być traktowani uczciwie. Dlatego wracam do was z kolejną porcją różnych zdjęć. Sezon "ogórkowy" za nami a mi znów się chce malować, szlifować i urządzać :) 
Udało mi się zrobić kilka zdjęć z sypialni ( nie było to łatwe, gdyż pomieszczenie nie jest zbyt duże, a mój obiektyw makro ma ograniczone możliwości) , zmotywował mnie pomalowany wieszak, który w końcu stanął dumnie w kącie pokoju.  Ta sypialnia to nic wielkiego, wciąż na podłodze leży ogromny materac i "patrzy" z nadzieją na przyszłą ramę, której brak. Wciąż stoi komoda z ubraniami dzieci choć miała być pusta przestrzeń tylko z wieszakiem. Wciąż nie ma lamp przy szafie. Jedyne co jest to plany, plany na zagłówek i roletę. Zagłówek to już konieczność, ściana za plecami już nie jest biała a gniazdko elektryczne na środku ściany straszy ( kto to wymyślił?bo nie przypominam sobie, żebym to była ja) I chwilowo tyle. Enjoy!
 Ten wieszak jest z nami od zawsze i bardzo go lubię. Został pomalowany pomarańczowym sprayem. 

 Po szydełkowe serduszka odsyłam was do mojej bogini szydełka- do Piegowatej. Dziękuję jeszcze raz Agnieszko za te małe cuda. 

poniedziałek, 25 marca 2013

Spring time baby!

Za oknem jej nie widać ale myślę, że macie już ją w sercach. My ją mamy i w sercach i w domu :) WIOSNA!!!

Na ścianie w salonie jakiś czas temu pojawił się nasz pierwszy plakat, zrobiony z ulotki informacyjnej z projektu " Design dla wszystkich", który odbył się rok temu w Galerii BWA we Wrocławiu. Plakat autorstwa : Joanny Jopkiewicz & Pawła Ł. Borkowskiego. Razem z cotton balls'ami tworzy niezły duet. 

żródło zdjęć : Hodowcy Zabawek

Matula uszyła poszewkę na poduchę z materiału z Ikea i flamastrami do tkanin coś tam ją pokolorowała. Niewiele, bo niewiele. Ale taki kaprys miała :)

 A z okazji zbliżającej się Wielkanocy chciałam wszystkim odwiedzającym mojego bloga życzyć :
wielu radości i na stołach pyszności !

niedziela, 24 marca 2013

Pod wąs

Motyw wąsa jest już chyba wszędzie. Mam wrażenie, że został wykorzystany do granic możliwości w ubiorze, dodatkach, biżuterii i we wnętrzach. Mimo iż wszechobecny, przeze mnie wciąż bardzo lubiany. Zapuściliśmy ostatnio wąsy w niektórych kątach w domu za sprawą jednej prostej rzeczy : szerokiej taśmy z motywem wąsa. I nagle w naszym domu zamieszkali Pan Wąsaty Toster czy Wąsaty Stołek, którzy cieszą nasze oko w czasie codziennych czynności. Taśma sprawdza się idealnie również do przyklejania wszelkich dziecięcych rysunków i karteczek bo nie zostawia śladu na ścianie. 
 Taśma i kubek : Tiger

 
Wąsów nie zabrakło również w inspiracjach wielkanocnych. My chyba się skusimy, te pisanki są urocze : 
zdjęcia znalezione na podobasie.blox. pl

 Możemy też upiec wąsa jakby ktoś miał ochotę : 
 zdjęcie znalezione na ohdeer.pl/blog

A tak przy okazji chciałam wam się do czegoś przyznać :) :

wtorek, 12 marca 2013

Koronkowy abażur DIY

Powoli przygotowuję się do pokazania wam jeszcze jednego pomieszczenia, którego jeszcze na blogu nie było tj. sypialni. Ale to wkrótce ... Na razie świetny pomysł na piękny abażur. Zrobiony z osłonki na doniczkę, którą kupiłam za 2zł na rzeczach powystawowych w Ikea. Wystarczy wywiercić dziurkę i przewlec kabel. Proste i piękne. Uwielbiam go, szczególnie wieczorami.


Znalazłam również w sieci ciekawe inspiracje na temat koronkowej lampy. 
Można je kupić :
 w sklepie TIGER  KLIK 


Albo można ją zrobić samemu, z prawdziwej koronki.
źródło : znalezione gdzieś w sieci 


 
 źródło : Lace lamp - Dos Family 

I jeszcze filmik z dokładnymi wskazówkami jak wykonać koronkowy abażur znaleziony na serwisie urzadzamy.pl : KLIK


 

sobota, 9 lutego 2013

Pokój najmłodszych

Wspólny.
Chyba najważniejsze w całym tym wspólnym przedsięwzięciu było pogodzenie dwóch totalnie różnych charakterów i osobowości. Starsza Siostra : mól książkowy, zapatrzona w różowy kolor, sercem czuje się księżniczką choć jest raczej normalną dziewczynką, od jakiegoś czasu wykazuje cechy "klamociary" i wszystko zbiera. Młodsza Siostra uwielbia zielenie i błękity, jest opiekuńcza i musi mieć pod ręką zawsze jakiegoś "dzidziusia". Uwielbia zwierzęta. 
Pokój, mimo iż miał być z założenia biały, kipi kolorami. Kolorowa tapeta Bamboletto jest chyba jednym z ważniejszych jego elementów. Zabawkowa kuchnia, która powstała rękoma rodziców, przerobiona ze starej szafki wciąż służy i bawi. Chociaż wymaga ona już lekkiego odświeżenia. Kolejną rzeczą, która czekała od wakacji jest różowa szafa  przerobiona również ze starej szafki. Dodałam tylko nogi oraz koronę zrobioną z dwóch elementów znalezionych na giełdzie staroci. Brakuje niestety uchwytów ale wciąż nie znalazłam tych idealnych. 
stara szafka, z której powstała różowa szafa
Prawda jest taka, że ten pokój wciąż się zmienia, jego wystrój zależy od tego co dziewczyny aktualnie czytają, czym się bawią i co robią w wolnej chwili. Wszystkie nieużywane zabawki ukryte są w dwóch ębokich szufladach pod oknem.
Być może na wiosnę w miejscu kuchni stanie stara szkolna ławeczka, która ukryta w czeluściach piwnicy ( wciąż nie skończona!, mam w stosunku do niej wyrzuty sumienia jak stąd do  Ameryki) w końcu ujrzy światło dzienne.
I  jeszcze "zbieractwo" Starszej Siostry :)
p.s ma jeszcze ukryte pudełko ze skarbami ale tam to już naprawdę nie może nikt zaglądać :)

środa, 6 lutego 2013

Witaj w domu i kolejne DIY

Zdecydowanie wystarczy już tego lenistwa...ponad miesiąc przemieszkaliśmy w stanie takim jak się przeprowadziliśmy i naprawdę w tym czasie nie wiele się zmieniło. Chyba najważniejsze w tym miesiącu były szafy, pozwoliły nam w końcu uporządkować pewne rzeczy, które walały się po kątach.
Dziś jednak chciałabym pokazać Wam miejsce, które wita Nas zaraz po wejściu do mieszkania. Lubię to miejsce bo jest czarno- białe, taka klasyka bez burzy kolorów. Sezon zimowy wymusił na mnie położenie chodników, które pozwalają utrzymać większą czystość ale mam nadzieję, że z wiosną znajdziemy inne rozwiązanie.
Swoje miejsce w naszym domu znalazły w końcu moje ulubione dotpicsy, które dawno temu wgrałam u Justyny z just-dotblog'a . I doszły mnie słuchy, że już niedługo powiększę swoją kolekcję...za co Justynie bardzo dziękuję.

Przy drzwiach wyjściowych wisi lustro, zwykłe z drewnianą ramą, które jest z nami od lat. Miałam od początku plan, że będzie czarne ale zamiast malować ramę obkleiłam ją grafitowym filcem ( a tym razem dziękuję mojej koleżance Asi P. za pomysł i inspirację :)) . I tu z odsieczą przybył mi pistolet z klejem na gorąco, który pokochałam bo skleja po porostu wszystko :)


I jeszcze kilka słów o naszym ulubionym wieszaku. To zwykła rura i łańcuch pomalowane czarną farbą. Efekt jest wspaniały, mieści mnóstwo kurtek i kiedy przychodzą do nas znajomi nie muszę otwierać szaf i pokazywać zawartości. Co więcej każdy z łatwością może odnaleźć swoje rzeczy. Wisi na takiej wysokości by można było sobie swobodnie usiąść na siedzisku i założyć buty mimo iż kurtki wiszą nam nad głową. (a prawda jest taka, że mi ten wieszak służy wspaniale do suszenia koszul i dlatego go uwielbiam :)) Niestety nie mogę odnaleźć zdjęć ( choć jestem pewna, że je robiłam ) z procesu powstawania wieszaka. Bałagan na dysku mam okropny...Ale gdyby ktoś chciał znać jakieś szczegóły chętnie odpowiem na wszystkie pytania.